Monday, March 25, 2019

10 powodów dlaczego ludzie nie inwestują w nieruchomości!



Strach 

Rzekłbym, że był to strach przed nieznanym. Nie wiedziałem co to jest wynajem, bałem się porażki, bałem się ryzyka (sądziłem, że jest duże). Strach powodował, że nie chciałem nawet zbliżyć się do tematu.


Znajomi 

Szczególnie Ci, którzy nie mają żadnych doświadczeń związanych z najmem, najgłośniej przekonują, że jest to “zła inwestycja”. Słuchałbym ich, gdybym nie widział jak “dobrą rękę” mają do innych interesów… Są też tacy znajomi, którzy już mają jedno mieszkanie na wynajem i mówią, że to słaby biznes… ale ja jednocześnie widzę nieuzbrojonym okiem, że popełniają szkolne błędy i działają bez planu. Tacy też mnie nie przekonują.


Brak wiedzy 

No to była dosyć konkretna przyczyna, dla której mogłem się obawiać tematu wynajmu. Na szczęście tą lukę udało mi się sprawnie uzupełnić i nadal ją uzupełniam.
Wpojone przekonanie, że “nie wolno brać kredytów!” – w moim przypadku było to bardzo silnie zakorzenione przez Rodziców. Teraz już wiem, że istnieje kolosalna różnica pomiędzy kredytami branymi na zaspokojenie własnych celów konsumpcyjnych i kredytami inwestycyjnymi.


Obawa przed złymi najemcami 

Teraz już wiem, że po prostu trzeba ich sobie dobrze dobierać, podpisywać z nimi dobre umowy i konsekwentnie rozliczać.
Brak gotówki i nieznana zdolność kredytowa – nie wiedziałem co jestem warty dla banków dopóki nie zweryfikowałem swojej zdolności kredytowej i przekonałem się, że nie muszę używać swojej gotówki do zakupu nieruchomości.


Brak wiary we własne możliwości

Przecież się na tym nie znam, nie uda mi się… dopiero po wynajęciu pierwszego mieszkania przekonałem się, że nie taki diabeł straszny. Udało mi się napisać dobrą umowę, udało wszystko zorganizować.


Komfort

Skoro pracuję i zarabiam, to po co miałbym brać sobie na głowę dodatkowe, absorbujące zajęcie jakim jest szukanie i późniejsze doglądanie mieszkań na wynajem? Dopiero analizy finansowe dały mi wyobrażenie, że gdybym miał odpowiednio dużą liczbę mieszkań, to nie musiałbym w ogóle pracować. A przynajmniej nie tak intensywnie.


Brak czasu

Bardzo dobra wymówka na każdą okazję. Dlatego postanowiłem nie szybciej wstawać i przesunąć trening na poranek aby mieć więcej czasu podczas dnia.


Słaby rynek

Tak mi się przynajmniej wydawało. Tłumaczyłem sobie, że w innych miastach mają łatwiej, a w Warszawie ceny są jednymi z najwyższych (pozdrawiam miasto Kraków, gdzie potrafią być jeszcze wyższe). Sądziłem, że nie da się się znaleźć mieszkania, które miałoby taką cenę, że dałoby się jeszcze sfinansować ratę kredytu i zarobić na wynajmie. Ale nauczyłem się sam kreować dobre inwestycje, tzn. proponować taką cenę zakupu, która satysfakcjonuje mnie, a nie taką jakiej życzy sobie sprzedający.